Chce być silny. Ale jak zacząć ?

Często jest tak, że nie wiemy jak zacząć. Nie wiemy jak „zagadać”, nie wiemy jak pierwszy raz gdzieś wejść, nie wiemy jak coś pierwszy raz zrobić. Czujemy obawę i generalnie pierwszy raz z reguły jest straszny. Jak już zdecydujemy się coś zrobić ten pierwszy raz to potem często się tłumaczymy: ja nigdy w to nie grałem, ja nigdy tam nie byłem/byłam, pierwszy raz to robię itp. Szukamy trochę usprawiedliwienia, trochę chcemy się poklepać sami po ramieniu. I to jest normalne. Aby w czymś być dobrym potrzebna jest praktyka i systematyczność.

IMG_2317Czasami jednak popadamy w paranoje. Przykładowo: chcemy jechać na wymarzone wakacje nad morze. Robimy sobie listę rzeczy - spakować się, naszykować jedzenia, zabrać ręcznik, podlać kwiatki, itd. Planujemy wszystko z dokładnością zabójstwa i późniejszego jego ukrycia. Na takiej liście często pojawia się IŚĆ DO SOLARIUM. I tu chciałbym się na chwilę zatrzymać. Nie mówię, że tak robi każdy, nie mówię że tak robisz akurat Ty, ale wierz mi, takie osoby są, spotkałem ich kilkoro w życiu. Po prostu boimy się, że będziemy się wyróżniać na plaży, że ktoś się z nas będzie śmiać, że nie jesteśmy gotowi. Zastanawiam się czy w świecie photoshopa, cudownych teledysków z idealnymi sylwetkami puszczanych w TV, plakatami, portalami społecznościowymi gdzie co druga osoba pokazuje się w swojej najlepszej odsłonie chcąc przysłonić innych nie upadliśmy trochę na głowę.

Nikt nie lubi się czuć źle, niekomfortowo. Ale musze Ci coś powiedzieć. Każdy z nas robił coś kiedyś pierwszy raz - pierwsze kroki, pierwsze słowa, pierwsza praca, pierwszy seks. I wszystkie te „pierwsze” rzeczy z reguły wychodziły nam pokracznie.
Oczywiście zapytani zawsze powiemy, że było lepiej niż faktycznie, zwłaszcza jeśli poruszymy temat pierwszego seksu. Ale do rzeczy. To oczywiste, że te „pierwsze razy” trochę bolą.

Jeśli jednak skupimy się na kwestii aktywności fizycznej, treningu jakiegokolwiek, tym bardziej jeżeli poruszymy kwestię treningu siłowego, do naszej głowy napływają ogromne ilości stereotypów. Widzimy te wszystkie filmy z YouTube, fotki z insta, fb itp. i zaczynamy myśleć "kurde no, zrobiłbym/zrobiła bym coś z sobą ale no gdzie ja tam do tych ludzi, oni wszyscy są lepsi ode mnie." I wchodzi kombinowanie - jakieś treningi z Internetu, kursy online pilates, treningi z jakimiś krzak celebrytami/blogerami, trenowanie u znajomego w piwnicy i cała ta szopka jak z solarium przed wakacjami. Dopiero jak się tak naładujemy no to ok: JESTEM GOTOWY.

Powiem Ci coś towarzyszu/rzyszko. Zapomnij o tym! Zapomnij o takim podejściu. Zrobisz sobie krzywdę. Zrazisz się, obwinisz cały świat i uprzedzisz. Wyrzuć te wszystkieIMG_2322 przekonania, stereotypy. Bez względu na to na jakim etapie wytrenowania jesteś, bez względu na to jak wyglądasz, bez względu na to w  co wierzysz, co robisz i kim jesteś. U nas jesteś traktowany na równi z innymi. Pamiętaj co napisałem na samym początku. Wszystko wymaga czasu, praktyki. To, że dzisiaj czytasz ten tekst wymagało od Ciebie nauki czytania. Nie nauczyłeś się czytać na pierwszej lekcji polskiego, prawda? Jeżeli poważnie myślisz o poprawie stanu zdrowia, mobilności, sylwetki, chcesz coś sobie udowodnić lub po prostu wyjść z domu i poznać fajnych ludzi, to jedyne czego naprawdę potrzebujesz to trochę zaufania, obecności na treningach i pieniędzy na karnet. Wybacz jeżeli piszę to zbyt bezpośrednio ale uważam, że  jeżeli za coś nie zapłacisz a dostaniesz to za darmo to prawdopodobnie tego nie docenisz w odpowiedni sposób.

Jeżeli nadal się wahasz mam dla Ciebie kilka rad:

- pamiętaj, że każdy kogo spotkasz na zajęciach kettlebell hardstyle (także trener) kiedyś zaczynał i najpewniej wie co to strach, porażka i ciężka praca;
- wiedz, że zajęcia Kettlebell Hardstyle uczą pokory i sumienności i przyciągają przede wszystkim taki typ człowieka, który nie zawraca sobie głowy ocenianiem innych a raczej pracą nad sobą;
- poczytaj informacje i opinie o systemie StrongFirst w którym trenujemy;
- idź, wypróbuj trenera, poznaj ludzi, porozmawiaj lub tylko poobserwuj;
- zabierz na trening wygodny strój w którym czujesz się dobrze, taki który nie krępuje ruchów, nie musi być markowy i piękny, nie doda Ci to absolutnie nic do siły ani umiejętności. Odważnik 24 kilowy będzie nadal ważył 24 kilo, obiecuję;
- uśmiechnij się – idziesz na trening a nie na ścięcie ;
- bądź otwarty na "nowe"

Jeżeli masz pytania zapraszam do kontaktu:
Szymon Grykier SFG I
szymon@kuzniasilykb.pl